Gdy czekamy na przyjście na świat
maluszka, wyobrażamy sobie jak to będzie. Stawiamy pytania i same odpowiadamy
na nie. Szukamy potwierdzenia, że myślimy słusznie. Nie możemy się doczekać
kiedy będziemy mogły przytulić okruszka, zaśpiewać kołysankę…i już oczami
wyobraźni widzimy jak maluch z delikatnym uśmiechem odpłynie w objęcia
Morfeusza. Teraz maleństwo trzeba położyć w ślicznym łóżeczku, w świeżutkiej
pościeli. A może by tak położyć się obok niego? Eee, nie, jeszcze zasnę i zgniotę
kruszynkę…
To jak jest lepiej? Spać z
dzieckiem w jednym łóżku, czy nie? W jednym pokoju, czy (jeśli mamy taką
możliwość) od razu przyzwyczajać Go do jego własnego królestwa? Odpowiedź jest
prosta – jak Wam mamie, dziecku ale i tatusiowi jest wygodnie. Każda opcja ma
swoje wady i zalety.